9/19/2011

26. Ostatnie chwile lata

Tym razem nie będę się tłumaczyć w związku z zaniedbywaniem bloga i od razu przejdę do treści notki!


Jestem zakochana w tej sukience stworzonej przez polską projektankę ukrytej pod nazwą marki - PITCHOUGUINA (sklep internetowy). Projekty Anny Pitchouguiny (pozwoliłam sobie odmienić nazwisko) są wyjątkowo kobiece i oryginalne. Obok delikatnych sukienek można znaleźć śliczne sweterki i tuniki, bardzo modne w najbliższym sezonie.
źródło PITCHOUGUINA

źródło PITCHOUGUINA
Projektantka porusza się w stonowanej kolorystyce (szarości, zielenie i śliwka), którą ożywiają cekiny  i różne faktury materiału. 

źródło PITCHOUGUINA 

Wybrana do stylizacji sukienka wydał mi się niezwykle zwiewna, wręcz "elfia", stąd też leśna okolica. Zawsze podobało mi się to skrajne połączenie pudrowego różu i zimnej zieleni, dlatego postanowiłam wykończyć strój moimi różowymi koturnami. Zrezygnowałam też z moich wszystkich błyskotek na rzecz zegarka na łańcuszku z pereł i pary okularów. Niestety rajstopy są już wrześniowym must-have ze względu na temperaturę.










sukienka PITCHOUGUINA & buty JEFFREY CAMPBELL & zegarek NEW LOOK & okulary MANGO 


8/03/2011

24. Siepień

Po raz kolejny opuściłam się w umieszczaniu postów ale wakacje mnie straaaasznie rozleniwiły. Nie miałam ochoty męczyć chłopaka i znajomych żeby robili mi zdjęcia. Teraz biorę się za siebie! Oto efekt mojego postanowienia - środowa stylizacja.









bluzka w paski H&M & spodenki MANGO & podkoszulek CUBUS & buty JC





P.S. Obiecuję, że posty będą pojawiać się częściej!

Jaśmina

7/06/2011

23. I love Zara


Znowu zaniedbałam bloga, niestety Opener wyssał ze mnie wszelkie siły życiowe i nie było mowy o jakichkolwiek zdjęciach. Wracając do samego festiwalu to odczuwam pewien niedosyt, a jedyną rekompensatą beznadziejnej pogody i kiepskiego line-up'u był koncert Crystal Fighters i Kate Nash. Pomimo tego mam nadzieję, że nie zabiorą nam - mieszkańcom Trojmiasta, takiego wydarzenia!
Openerową modę da się opisać jednym słowem - HUNTER, czyli kolorowe, lakierowane kalosze noszone niezależnie od pogody i (czego nie można nie zauważyć) świetnie pasujące do dżinsowych shortów. Cytując M. Brodke pogoda była jak na Glastonbury, więc bez pelerynek się nie obyło. Ale teraz już koniec z foliami przeciwdeszczowymi i innymi festiwalowymi przyjemnościami - obiecuję, że już nie będę się obijać. 





Kiedy dwa tygodnie temu wybrałam się na przecenę do ZARY udało mi się kupić rzeczy, na które czaiłam się od dawna - piękne bawełniano - jedwabne topy. Kupiłam takie w dwóch kolorach: fuksji i jasno niebieskim. Nie szukałam dżinsów ale same się znalazły - bardzo obcisłe rurki, w które o dziwo się zmieściłam! Od dawna szukam dobrych mokasynów i też znalazłam jej w ZARZE. Są śliczne, włochate i mają mój ulubiony wzór panterki. 









pierścionek H&M & top ZARA & spodnie ZARA & mokasyny ZARA & wisior H&M & torba NEWYORKER & pierścionek FOREVER 21